Najpopularniejsza torebka na świecie

Najchętniej noszoną torebką w Korei Południowej jest prawdopodobnie słynna Louis Vuitton Neverfull. Koreanki wprost uwielbiają ten model, kosztujący w granicach 1100 do 1500 euro. Wystarczy rzucić okiem na ulice Seulu, aby się przekonać, że co trzecia kobieta jest jego szczęśliwą posiadaczką. Bogaty kraj zapytacie? Owszem, może i jest jednym z Azjatyckich Tygrysów, ale aż tak różowo to tam nie jest. Biorąc pod uwagę fakt, że aż 80 do nawet 90% torebek Louis Vuitton na świecie to podróbki tajemnica tego fenomenu zostaje rozwiana. Jak rozpoznać posiadaczkę oryginalnej torebki LV? Wystarczy przyjrzeć się przechodniom podczas deszczu: te kobiety, które chronią pod parasolem torebkę zamiast siebie są posiadaczkami oryginału, lub przynajmniej są święcie przekonane, iż takowy mają. Korea nie jest tu wyjątkiem; rozglądając się po bazarach rozkwitających wieczorami przy ruchliwych uliczkach włoskich miast: Florencji, Rzymu czy Neapolu, tylko utwierdzimy się w przekonaniu, że galanteria skórzana Louis Vuitton to jedne z najczęściej kopiowanych dóbr luksusowych na świecie.

Jak odróżnić oryginał torebki Louis Vuitton od repliki?

Okazja nie do odrzucenia

Nie możesz uwierzyć w swoje szczęście, gdy na portalu aukcyjnym znajdujesz kultową torebkę Birkin od Hermès za jedyne 1990 złotych? No właśnie, lepiej nie dowierzaj, bo to niemożliwe. Cena tego modelu oscyluje w granicach 20 000 dolarów, dlatego nieprawdopodobne jest, aby ktoś chciał jej się pozbyć za ponad 40-krotnie mniejszą kwotę. Lepiej dać sobie spokój. Szkoda tracić na niefortunnej transakcji i wspierać nieuczciwy biznes.

Jak rozpoznać oryginał Hermes Birkin?

E-commerce: dźwignią handlu replikami

Wciąż rozwijający się handel elektroniczny stał się jednym z najważniejszych kanałów dystrybuujących podróbki na niespotykaną dotąd skalę. Jak grzyby po deszczu pojawiają się nowe sklepy online, outlet’y, portale aukcyjne oferujące wątpliwej jakości dobra luksusowe. Jest ich sporo nawet na naszym polskim podwórku. Na stronie jednego z takich sklepów internetowych, gdzie można zaopatrzyć się w torebki Fendi, szale w kratkę Burberry, okulary Prada i zegarki Rolex (do wyboru do koloru) przeczytacie:

A to jest mój sklep z najlepszymi replikami towarów ekskluzywnych. Znajdziesz tu wiele misternie wykonanych kopi produktów od największych projektantów na świecie, w jakości która Cie zadowoli tak bardzo, że wrócisz tu na pewno. Wiele Osób już mnie zna ale dla Tych, którzy widzą moją stronę po raz pierwszy i jeszcze u mnie nie kupowali postaram się bardziej zobrazować moją pracę. Sprzedażą replik zajmuję się już dłuższy czas, dzięki czemu nieustannie pogłębiam wiedzę, niezbędną do znajdowania i oderowania naprawdę dobrych replik, wiernych kopii produktów z najwyższej półki, za ułamek ceny oryginału. Szczerze mówiąc nie ma dnia bym nie miała w rękach przynajmniej jednej repliki, bym o nich nie myślała, nie prowadziła rozmów z dostawcami na temat jakości, marek, nowościach oferowanych przez domy mody na całym świecie. Staram się nadążać za tą modą, wyłapywać najlepsze perełki i serwować je moim Klientom mając pełną świadomość klasy i jakości wykonania każdej z nich. A dzięki swojemu doświadczeniu potrafię szybko oddzielić dobrą replikę od nic niewartego kiczu.

Co o tym sądzicie (oprócz tego, że autorka dosyć niefortunnie posługuje się j. polskim)? Kupujecie to? “(…) potrafię oddzielić dobrą replikę od nic niewartego kiczu” – a czym innym są repliki jak właśnie kiczem w czystej, nieprzetworzonej postaci? Dla mnie to niestety żerowanie na sukcesie znanej marki i nielegalne odcinanie kuponów. Po co się starać i wymyślać własny sposób na legalny biznes, kiedy można łatwo zarobić. I to nie kilkaset złotych / dolarów / euro (niepotrzebne skreślić), ale tysiące, a w skali masowej wręcz miliony. I tak Chanel Classic Flap Bag możecie mieć już za jedyne 299 zł, a LV Neverfull odwzorowany rzekomo “1:1” za 799 zł. A właściwie to “aż” biorąc pod uwagę, że jest to jedynie blada reminiscencja autentyku. Widać to choćby po kolorze wykończeń, które powinny być w odcieniu znacznie ciemniejszej czerwieni (por. pierwsze zdjęcie). Gdzie są ci klienci gotowi dać za bezwartościową replikę 800 zł!?

Wiele osób niestety kieruje się implikacją: wygląda jak oryginał, a więc musi być oryginałem, często zupełnie nieświadomie nabywają kopie. Ale tych “świadomych” chętnych do kupowania podróbek również nie brakuje. W końcu kobieta, która może pochwalić się chanelką 2.55 musi być kimś! Nie wystarczy torebka w podobnym stylu, bez markowej metki, bo właśnie o tę metkę toczy się gra. Fałszywa? Co z tego? Ważne, że jest!

Szczęśliwie, iskierka nadziei w narodzie nie gaśnie. Na pewnym forum pod pytaniem “Gdzie kupujecie repliki torebek znanych projektantów?” jedna po drugiej padają odpowiedzi: “nie kupujemy”, “… dla mnie to głupota”, “eleganckie kobiety nie kupują podróbek“. I z tym ostatnim stwierdzeniem zostawiam Was, Drogie Panie.
PS.
A jeśli są tu także Panowie, ich również serdecznie pozdrawiam :).

Do części pierwszej wpisu przejdziecie klikając w Jak odróżnić oryginał od podróbki? cz. 1.