Tegoroczne targi mody odbyły się w postindustrialnej aurze Mieszczańskiego Browaru we Wrocławiu. Widoczny był ogrom pracy jaką zespół Wrocław Fashion Meeting włożył w organizację, aranżację stoisk, oprawę muzyczną i oświetleniową wydarzenia – wszystko to niewątpliwie przyczyniło się do stworzenia atmosfery sprzyjającej modowym zakupom.

Udałam się tam głównie w poszukiwaniu niepowtarzalnych akcesoriów i dodatków na jesień. Trudno wymienić wszystkie rewelacyjne rzeczy, które chciałoby się stamtąd zabrać ze sobą! Uwagę z pewnością przyciągały: wyrafinowane oprawki okularów (Muscat), oryginalne muchy na każdą okazję (Manufaktur Much), design okularów przeciwsłonecznych (Brylove), funkcjonalne wzornictwo toreb (Kulik), modne torby z frędzlami (d’Art), biżuteria minimalistyczna (La Tienne), ale też pomysłowa i lekko ekstrawagancka biżuteria z części recyklingowanych mechanizmów zegarkowych (Watch This). Oprócz wyżej wymienionych na targach znalazłam jeszcze parę innych interesujących propozycji, np. kolorowa biżuteria wykonana w niezwykłej technice soutache (plus za oryginalność dla Multanka), urocze „pluszako – przytulanki” (Lalenki), różnokolorowe nerki, wzorzyste skarpetki, etui na komórki oraz inne designerskie gadżety.

Pomimo, iż wchodząc na teren targów można było poczuć się wręcz przytłoczonym przez nadmiar znajdujących się tam stoisk, to jednak po zwiedzeniu wszystkich korytarzy i zakątków pozostał pewien niedosyt. Osobiście mogłabym krążyć tak bez ustanku między kolejnymi wieszakami i stoiskami, podziwiając kunszt i koncept naszych rodzimych projektantów mody. Każda osoba, która pragnie oderwać się od przewidywalności mody serwowanej w popularnych sieciówkach, zdecydowanie powinna wybrać się na targi mody i designu w wykonaniu Fashion Meeting. Dziękujemy organizatorom za barwną ucztę dla oczu i gratulujemy wystawcom pomysłowości i projektów.